Analiza finansowa, Inwestor, Inwestor prywatny, Sprzedaż firmy

Inwestor prywatny – kim jest i czego oczekuje?

Opinie są różne i wie to każdy z nas. Każdy je ma, ale oczywiście, nie oznacza to, że dana opinia jest prawdą. Jest to szczególnie prawdziwe w świecie małego i średniego biznesu, gdzie istnieje wiele powszechnych mitów i nieporozumień, które nawet w najmniejszym stopniu nie są prawdziwe.

Inwestor prywatny - kim jest i czego oczekuje

Inwestor prywatny to osoba która pracuje niesamowicie ciężko, aby zapewnić, że biznes osiąga jak największe sukcesy. Ryzykując inwestuje swój własny kapitał. Ale wciąż istnieje wiele osób, szczególnie tych którzy zaczęli swoje przygody z prywatnym biznesem w czasach transformacji ustrojowej, czyli w latach 90-tych ubiegłego wieku, które poprzez prostą niewiedzę lub dezinformację rozpowszechniają lub wierzą w nieprawdziwe informacje. Jeżeli chcesz sprzedać swoją firmę i poszukujesz inwestora, który mógłby i zechciałby ją kupić to musisz zrozumieć kilka podstawowych rzeczy związanych z takimi osobami oraz z ich oczekiwaniami.

Największą dezinformacją jest to, że Inwestor prywatny jest bezwzględni.

Jest to jeden z najczęstszych mitów i w najmniejszym stopniu nie jest to nieprawda. Od samego początku, od pierwszych rozmów inwestorzy którzy są zainteresowani kupnem twojej firmy są po twojej stronie. Oni chcą, aby transakcja sprzedaży odniosła sukces. Oczywistym jest, że inwestorzy zadają na początku wiele pytań. Czasami bardzo trudnych. Proszą o podstawowe dokumenty oraz podstawowe wyniki finansowe firmy. A jeżeli uznają ze dana firma jest dla nich wystarczająco interesująca chcą zrobić audyt. Jest XXI wiek i nikt już nie kupuje kota w worku. Oczywistym także jest fakt, że po audycie zostaną ci przedstawione jego wyniki. Mogą ci się one nie podobać oraz mogą oznaczać dość silne zderzenie z rzeczywistością.

Z doświadczenia wiem, że wielu właścicieli przedsiębiorstw nie zawsze zdaje sobie sprawę z kilku podstawowych rzeczy. Na przykład to że firma, która przynosi 0.5% zysku rocznie nie jest górą złota na której siedzą. Może nie być warta tyle ile sobie wymarzyli. Wielu właścicieli, nie zdaje sobie również sprawy z tego, że nie mają tak naprawdę w firmie gotówki. Firma tylko dlatego nie znalazła się jeszcze w upadłości, ponieważ jeszcze jakoś reguluje swoje zobowiązania. A ma także jeszcze na tyle dobrą zdolność kredytową, że jest w stanie dobrać co jakiś czas mały kredyt. A już w ogóle niewielu wie, że firma mająca obrót w wysokości 2 mln złotych, może mieć o wiele większą wartość od tej z obrotami rocznymi w wysokości 10 mln złotych.

Ktoś kiedyś powiedział, że „rzecz jest warta tylko tyle, ile ktoś się za nią zdecyduje zapłacić” i to jest prawda. Nie powinno się nazywać bezwzględnością tego, że ktoś powie, że firma nie jest warta tyle za ile chciałbyś ją sprzedać. A także pokaże ci audyt finansowy z którego to wynika. Rzeczywistości nie za się zaczarować. 

Inwestor „nie zna się” na naszej branży

To tylko pół-prawda. Żeby być inwestorem, potrzebny jest nie tylko kapitał, ale także dość szeroka wiedzy i dużo tzw. zdrowego rozsądku. Inwestorzy prywatni wnoszą do firmy wiele cennych doświadczeń i umiejętności. Mają one na celu nie tylko pomóc firmie, ale także ją ulepszyć. Uwierz, że odrabiają lekcje, zanim zdecydują się na kupno. A jeśli branża danej firma wymaga naprawdę specjalistycznej wiedzy, to są w stanie bardzo szybko zlokalizować i zatrudnić eksperta w danej dziedzinie, aby nie tylko oszacować problem, ale również go rozwiązać. 

Inwestor „nie rozumie” mojej firmy

Ponownie, nie jest to prawdą. Oczywiście mogą nie specjalizować się w tym, co robi lub oferuje dana firma, nadal jednak mają bardzo dużą wiedzę ekonomiczną oraz tzw. zmysł biznesowy, żeby wiedzieć więcej niż wystarczająco o firmie. I to, samo w sobie jest bardzo silnym atutem. Poza tym będą się uczyć w miarę upływu czasu. Nie zapominajmy także że inwestorzy wnoszą zupełnie nową perspektywę do firmy i mają inne, prawdopodobnie nowocześniejsze podejście do biznesu.

Inwestor prywatny ma złe zamiary

Znowu źle! Inwestor prywatny jest nie tylko otwarty, ale również uczciwy. Wspomniałem wcześniej, że inwestuje on swój kapitał i naturalnym jest, że zanim to zrobi to najpierw wszystko dokładnie sprawdzi. Oczywiście że szuka także jak najszybszego zwrotu z takiej inwestycji – kto by nie szukał? Normalnym jest, że jeżeli chciałbyś włożyć pieniądze na lokatę to będziesz nie tylko patrzył na to który bank zrobi to bezpiecznie. Spojrzysz również jaką będziesz miał stopę zwrotu. Inwestor prywatny powie ci szczerze, prosto w oczy co myślą o twojej firmie, podpierając się oczywiście dokumentami. To samo w sobie jest olbrzymią wartością, ponieważ prowadząc swoją firmę przez wiele lat i będąc w jej centrum mogłeś utracić obiektywny punkt widzenia. Pamiętaj również, że twój sukces, czyli sprzedaż twojej firmy jest także jego sukcesem.

Inwestor wykorzysta tajemnice handlowe mojej firmy

To podejście nieco paranoiczne, ale niestety także występujące. Niektóre z najbardziej sceptycznych osób znane są nawet z oskarżania inwestorów o wykorzystywanie wiedzy poufnej oraz kradzieży tajemnic handlowych dla ich własnych korzyści. Te opinie są zupełnie nie prawdziwe, ale również bardzo krzywdzące. Jeśli firma uważa, że świadczy unikalne usługi czy używa specjalistycznych procesów dla niej wymyślonych, powinna prawnie chronić je patentami czy znakami towarowymi. Oznacza to, że osoba z wewnątrz nie będzie w stanie wykorzystać danych usług z obawy przed poważnymi konsekwencjami prawnymi. Dlatego naturalnym jest, że zanim między właścicielem firmy a inwestorem rozpoczną się poważne rozmowy wspomagane różnymi dokumentami czy poufnymi danymi firmowymi podpisywana jest tzw. umowa o poufności. Jeśli podejmiesz takie kroki, informacje poufne i potencjalna kradzież pomysłów i oraz nie będą stanowić problemu.

Standard